…zanim nie przemyślisz „po co?” Może to taki moment w naszej cywilizacji, a może taki czas w moim życiu, a może oba kiedy bardzo mocno przemawia do mnie hasło: „Nie potrzebuję kolejnego ‘jak?’ Potrzebuję ‘dlaczego powinienem?’ ” ( I do not need another ‘How to?’ I need ‘Why should I?’) Odczuwam przytłaczającą nadpodaż metod, rozwiązań, czytaj dalej
Nie boję się mówić o tym że właściwie od lat żyję z tego iż inni nie czytają książek. W każdym razie nie tak obsesyjnie jak ja. Nie obawiam się nagłej dramatycznej zmiany trendu w statystykach czytelnictwa w stronę jego rozwoju. A jeśli wyłączymy z tych statystyk beletrystykę, książki kucharskie i wspomnienia piłkarzy, podróżników czy masowe czytaj dalej
Idealnie byłoby gdyby „mój sekretariat” przesłał Ci notkę biograficzną, z której niechybnie wynikałyby wszystkie moje doświadczenia i kompetencje uprawniające mnie do zabrania głosu, poparte listą firm i osób dla których pracowałem. Jeśli się uprzesz to znajdziesz i takie informacje o mnie. Jednak proponuję inne podejście. Malcolm Gladwell w swojej książce „Poza schematem(Sekrety ludzi sukcesu)” analizuje czytaj dalej
Nie śmiałbym twierdzić, że ktokolwiek kto podejmuje się zarządzania nie stara się przy tym uważać i brać, pod uwagę właśnie, wszelkich aspektów i okoliczności, kierując się przy tym najlepszą na moment podejmowania działania intencją. Inspirowany jednak pojęciami które mocno wpłynęły na moje podejście do zarządzania chciałbym zaproponować rozważenie koncepcji „zarządzania uważnego” „Uważność to przytomność umysłu czytaj dalej
…czyli o judo, sumo, aikido, błękitnym oceanie i cyrku Na jednej z konferencji ktoś snuł zgrabny wywód o strategiach biznesowych rozważając dwa modele oparte na sztukach walki. Mówił o strategiach judo – kiedy mały i zwrotny wykorzystuje siłę wielkiego, żeby mu zgrabnie podłożyć nogę. Tu był fajny przykład. Mniejszy producent pieluch dla dzieci wykorzystał wielką czytaj dalej
Od lat słyszałem opinię, że sprawiam wrażenie jakby mi nie zależało. Jakbym mówiąc jezykiem młodzieżowym za przeproszeniem ‘miał wy**bane’. Kiedy handlowcy zespołem których kierowałem tańczyli na stołach z radości po podpisaniu kontraktu na kilka milionów złotych ja, jeszcze mocno nieopierzony lider, skwitowałem to rozczarowującym ich, banalnym „Fajnie!” Kiedy zespół menedżerów ekscytował się sukcesami w operacyjnym czytaj dalej
Niedzielny wieczór. Upalny weekend się kończy. Zalew. Plaża. Tłumy rzedną, choć plac zabaw, ogromny brodzik dla dzieci i okoliczne kawiarenki nadal pulsują gwarem, śmiechem i zabawą. Długi pomost chyboce od kroków przechodzących.Zdejmujemy buty.Moczymy nogi w zaskakująco ciepłej wodzie.Kładziemy się na pomoście i zawieszamy nogi na linach – poręczach jak na sznurku do prania. Po chwili znajdujemy czytaj dalej
Nie to nie pomyłka edycyjna z podwójnym „bez sensu” w tytule. Zaraz wyjaśnienie. W klasycznie rozumianym zarządzaniu wbija nam się w głowę fundamentalną kwestie – konieczność posiadania celu czy celów. Definiowanie, planowanie, weryfikowanie, czasem wręcz fetyszyzacja celów. Czy są faktycznie takie ważne? Czy da się bez celów? Co mogłoby je zastąpić? Co może być czytaj dalej
Szkoda czasu na pomaganie najsłabszym pracownikom. Jest to skrajnie nieefektywne. Oczywiście nikt nie zabroni ci okazywania empatii czy prowadzenia jakiejś formy działań charytatywnych wobec tych którzy sobie nie radzą – szczególnie jeśli są po prostu słabo ogarnięci i nie mają złych intencji, nie kombinują, nie lawirują a zwyczajnie właśnie „se nie radzą”. Masz prawo a nawet czytaj dalej